Maddie’s POV
-Niall? Niall, nic mi nie jest. Jest dobrze. -Powiedziałam
podnosząc się. On patrzył się na mnie jak na kogoś niepełnosprawnego.
- Niall, muszę Ci coś powiedzieć za niedługo pewnie i tak
się wyda więc nie ma różnicy. – mówiłam, a on nawet mnie nie słuchał.
- Niall! Ja jestem w ciąży, z tobą…
Nic, nie powiedział wyszedł z pokoju. Postanowiłam wstać.
Gdy powoli się podnosiłam zerknęłam na moje spodnie. Krew, wiedziałam żeby na
tych naszych zakupach kupić podpaski. Dziw…. KREW! O BOŻE!!! Wstałam szybko i
podbiegłam, utykając trochę, pod schody. Niall klęczał na jednym stopniu
wpatrując się w krew.
- Nie, Maddie!!!!
Zrozumiałam, że mój dzidziuś…, że już go nie ma.
Moje dziecko, mój… straciłam go.
------------------------------
Dziękuję za komy :*
Tak wiem długościa tego
rozdziału się nie popisałam ale
jak bedą komy to będzie 18 i 19 :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz