Susan’s POV
Jak zwykle z rana musiałam iść z psem mojej przyjaciółki.
Bardzo za nią tęskniłam. Stając na pierwszym progu do „domu”. Nadeptam na coś.
Schyliłam się i podniosła płytę z karteczką. Zostawiłam otwarte drzwi od razu
kierując się do salonu. Włożyłem płytę do DVD nawet nie czytając karteczki.
Opakowanie i samą tą karteczkę zostawiłam na komodzie obok telewizora.
Dzwięk był na 2% więc nie było możliwości, żeby ktoś to
usłyszał. Patrzałam na ten straszny film. Nie umiałam nic zrobić. Nie
zauważyłam nawet że od jakiegoś czasu siedzę na pilocie i pogłaśniam telewizor.
W momencie gdy było 100% Maddie
wydyszała:
- Niall proszę uratuj mnie…
Wystraszyłam się i odwróciłam. Za mną stał już rozgoryczony
Niall. Nie wiedziałam co mu powiedzieć. Nie miałam nic do powiedzenia. Powinnam
wiedzieć, że on usłyszy jej głos nawet na 2%.
--------------------------------------
Postanowiłam że napiszę
Ten rozdział na telefonie
I wyślę. Jutro będzie jeden, może dwa.
Teraz Branoc <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz