Maddie’s POV
Obudziłam się sama. Ta cisza jest przytłaczająca. Zrobiłam
sobie kawę. Nie było nikogo. Nie wiedziałam co się dzieje. Pomyślałam, że coś
się stało. No i miałam rację. Na stoliczku w moim pokoju leżała karteczka.
AKCJA,
PREPRASZAM
Niall xx
Jak zwykle troskliwy. Szkoda, że nie napisał gdzie
pojechali, ale podejrzewam, że się spieszyli.
*noc wcześniej*
Lucy’c POV
- Lu. Przepraszam, ale do niczego nie doszło.
- Spierdalaj.
Byłam już w drodze. Dojechałam pod budynek, gdzie 15 minut
temu mówił, że był Harry. Tak myślałam. Zobaczyła mnie stojąc w drzwiach jej
szkoły. Wysiadłam szybko z samochodu trzaskając drzwiami, gdy ona wbiegła do
budynku. Przed drzwiami chwyciłam za jakiś przyrząd. Po jakimś czasie dopiero
zorientowałam się, że to rura, taka jak ze znaku drogowego. Biegłam za nią
ciągnąc rurę po podłodze. Nagle, DUP!!! Wyjebała się. Na mojej twarzy pojawił
się mały uśmieszek. Podbiegłam do niej. Uważałam by sama się nie wyjebać.
Nachyliłam się nad nią.
- Jesteś suką. Nikim więcej. – wyprostowałam się.
- Masz za swoje suko! Zdychaj psie jebany!!!
Gdy już przestałam nie wiedziałam co mam robić. Podniosłam
jej ciało i odsunęłam na bok. Wzięłam kibel z mopem i wytarłam kilka kropel
krwi i jej ślinę. Do jej nosa przyłożyłam chusteczkę tak żeby nie było widać
krwi i wzięłam na ręce. To było zabezpieczenie jakby mnie ktoś widział, każdy
by pomyślał, że ma krwotok i zemdlała. Położyłam ją na tylną kanapę. Jechałam z
powrotem do „domu”. Chciałam się położyć spać. Może i była tylko 24 ale nikt
nie marzy o tym żeby o tej godzinie biegać za jakąś dziwką. Zamknęłam wszystkie
drzwi z auta i weszłam do przedpokoju. Przejrzałam się lustrze czy nie mam
gdzieś krwi. Przebrałam się w pidżamę i położyłam się koło mojego kochanego.
Mam nadzieję, że to co mówił to prawda.
----------------------------
NIESPODZIANKA!
Udało mi się jeszcze napisać i dodać
Jak się podoba?
Udzielajcie się i komentujcie to bardzo motywuje :*
i dziękuję za komentarze bo ostatnio było ich więcej
;D


Super! Czekam na więcej :*
OdpowiedzUsuńJest suuuper, ale nie za bardzo rozumiem ten rozdział ;/ XD (wiem to może wydać się trochę dziwne, ale naprawdę nie rozumiem co się w nim działo, oprócz tego, że Maddie obudziła się sama w domu, a Lucy kogoś zabiła XD) ~Justyna ;**
OdpowiedzUsuńJuż rozumiem XD ~Justyna ;**
Usuń