Rozdział 28 część 2
Harry’s POV
Zdziwiło mnie, że Maddie chciała zajarać, ale nie
protestowałem. Lubię takie wieczorki. Przedzwoniłem gdzie trzeba i po 20 minutach miałem dostawę. Od jack daniels’ów
do LSD.
Czekałem aż dziewczyny wyjdą z salony żeby wszystko przygotować.
Lucy’s POV
Wszystko mi wytłumaczyła. Nie do końca rozumiem czemu tak
chce robić, ale nie będę jej zabraniać. Po za tym dawno już się wspólnie nie
upijaliśmy, ani jaraliśmy. Będzie zabawa. Tylko zastanawiam się co o tym
wszystkim myśli Niall.
Maddie’s POV
https://www.youtube.com/watch?v=zk3r-K8TQ5g
(czytajcie od momentu kiedy przestają gadać )
Było za 5min 20. Postanowiłam nasypać chipsów do miski i
zanieść do salonu. Gdy przekroczyłam drzwi niemal się nie udusiłam. Tyle dymu,
że masakra.
- Harry? Weź ogarnij to bo ci się to za mocno jara. –
wskazałam na płytki talerz z szarym przypalanym proszkiem.
- Kuźwa. – chłopak podszedł i delikatnie dmuchnął. Ja
położyłam na stole miskę.
- Nalej nam czegoś, obojętnie co. Wszystko mocne - poprosił
mnie Hazz.
- A to co?
- Maryśka. Na spróbowanie dla ciebie. Chyba chcesz prawda?
- Jasne. – nie jestem jeszcze do końca przekonana do tego co
robię, ale bardzo tego chcę spróbować.
Ktoś odtworzył drzwi.
- Hej jesteśmy. – powiedział Lou
Podeszłam do drzwi i przytuliłam się do Sus.
- Dzisiaj nasz pierwszy raz. – szepnęłam jej na ucho.
- Twój pierwszy. – poprawiła mnie.
- Jak to? Już jarałaś? – powiedziałam nieco głośniej
- Tak, aż dziwne, że jesteś zdziwiona. – uśmiechnęła się i
zdjęła skórzaną kurtkę.
Poszliśmy wszyscy do salonu. Czułam, że nie jestem już
całkiem trzeźwa. Czekaliśmy jeszcze na Perrie i Zayn’a. Dużo rozmawialiśmy i
śmieliśmy się. Po paru minutach doszli do nas spóźnieni. Usiedli razem nami. Gadaliśmy, piliśmy i jaraliśmy. Często sięgałam
do maryche, bo bałam się sięgnąć po coś mocniejszego, ale to niemiało różnicy
bo w pokoju i tak był dym z LSD. W końcu odważyłam się i przesunęłam się do
kokainy.
Nie pamiętam kiedy, ale zaczęliśmy grać w butelkę. Było dużo
mocnych zadań. Wiem, że wypadło na Zayn’a i miał seksownie zatańczyć.
- Hahahah Zayn!!! Aż mi stanął - krzyczał Harry.
Kątem oka zauważyłam, że Niall stanął w drzwiach pokoju.
Miałam go w dupie. Bawiłam się świetnie. Po raz któryś
skończył mi się alkohol i mnie to wkurwiło.
Wzięłam więc całą butelkę i upiłam dosyć dużo.
Teraz kręcił Harry.
Trafiło na Lu. Kiedy miedzy śmiechem wypowiedział zadanie
każdy przestał się śmieć i zaczęli robić „Uuuu…”
Lu ukucnęła przy mnie i chwyciła mnie za szyję. Zbliżyłyśmy
się i nasz usta dotknęły się.
- Gorzko, gorzko..- ryczała reszta
Gdy przestałyśmy Lu chwyciła za butelkę. Po drodze wypadł
Lou, który miał zmierzyć swojego penisa, wypadła też Sus, ale już nie pamiętam
już co miała zrobić. Wypadło na końcu na mnie. Perrie kazała mi zaliczyć szybki
numerek z Niall’em. Podeszłam do niego i go przytuliłam. On tez był trochę
narajany bo wdychał powietrze z pokoju, ale odepchnął mnie i popatrzył mi
głęboko w oczy z żalem.
Niall’s POV
To było żałosne. Ta gra, to co robiła moja Maddie. Właściwie
inna Maddie. Miałem w tym momencie
uczucie odrazy do niej. Nie chciałem z nią być więc poszedłem do jej starego
pokoju. Siedziałem sam, ale niedługo. Do pokoju weszła Meeg. Nie wiedziałem
czemu, ale płakała. Nie chciałem z nią być. Ona do mnie podeszła i usiadła mi na
kolanach. Nie miałem serca jej nie przytulić, płakała coraz bardziej.
- Niall, ja togo nie robię, żeby robić ci krzywdę. Ja chcę
żyć, a wiem, że takie coś spowoduje, że odhaczę kilka punktów na mojej liście. Za
niedługo znów będę sobą ale daj mi być kilka dni badgirl*. Kocham cię i chcę z tobą być, ale chce robić dużo wspaniałych i
strasznych rzeczy. Chcę żyć. Poczuć to.
- Maddie, jeżeli chcesz żyć to powinnaś teraz być podpięta
do aparatury, a nie kurwa ćpać.
- Niall, to jest pewne, że tak się stanie. To, że jak będę
podpięta do aparatury potrwam rok góra 2 więcej, więc nie ma sensu. Ja chcę żyć
(alive).
- Meeg, przejdziemy przez to razem, ale bądź ze mną. Bądź
moja. – mówiłem błagalnie. Kocham ją i nie chcę, żeby to wszystko zostało
zniszczone.
- Niall, nie oszukujmy się. Wiesz co oznacza być chorym na
AIDS. To nie będzie to samo.
* Badgirl - zawód ruchania wszystkiego co się rusza :)
----------------------------------
Hahaha XD Taki żarcik :)
No to obiecałam 3 rozdziały jest jeden
i zaraz wyślę 2 :*
Komentujcie i piszcie jak wam się podoba :D









Cudowne *.*
OdpowiedzUsuń