This is the life

This is the life

piątek, 5 grudnia 2014

Rozdział 29





Niall’s POV

Uzgodniłem z Maddie, że nocą będzie w pokoju szpitalnym i będzie podłączona do aparatury, a ja będę sypiał na dole, żeby było mi wygodnie, ale już teraz wiem, że będę łamał te zasady. Zaniosłem śpiącą już Maddie na górę i podłączyłem ją. Usiadłem na fotelu i powoli zacząłem usypiać. Usnąłem dopiero jak wszyscy opuścili „dom”.

*2 godziny później*
- Niall!!! Proszę! Zostaw! Niall! – krzyczała. Byłem przerażony, nie wiedziałem co się dzieje. Obudziłem się, a ona siedziała na łóżku i krzyczała.
- Maddie, połóż się skrbie. Połóż się. – podskoczyłem na raz do niej z fotela.
- Proszę zostaw… - mówiła zmęczona i przerażona. Ciało miała całe napięte i minę przerażoną. Jej oczy miały powiększone źrenice i były wgapione w nicość, gdzieś daleko.



- Ciii… połóż się. – chwyciłem ją za ramiona i ułożyłem na łóżku. Przestała krzyczeć oraz płakać. Po paru minutach usnęła.


Susan’s POV

*ranek*

Obudziłam się rano obok Lou. Nie byliśmy oficjalnie parą, ale się tak zachowywaliśmy. Strasznie bolała mnie głowa. No pięknie. Kac jak stąd do wieczności. Poczułam delikatnie mokre wargi na mojej szyi. Czułam się jak w niebie. Odkąd dołączyłam do gangu czuję, że znalazłam kogoś z kim chcę być do końca życia.
- Ta noc była cudna. – wymruczał . Uśmiechnęłam się pod nosem.
Wstał i ubrał spodnie. Wyszedł z pokoju. Zostałam sama. Leżałam na łóżku i myślałam o ostatniej nocy. Było pięknie. Postanowiłam wstać i ubrać coś do wygodnego.







Byłam głodna. Wyszłam z pokoju i zamarłam. 






- Wyjdziesz za mnie?

------------------------------
Kto się domyślał, że tak to się skończy?
Kto się cieszy? :)
Komentujcie i piszcie swoje opinię
a ja dokończę 30 rozdział :D

1 komentarz: