Rozdział 22
Lucy’s POV
Przysięgłam Meeg, że nikomu nie powiem. Najgorsze, że jest
to, że nie przysięgłam na coś mało ważnego jak… nie wiem… honor, ale ja głupia
przysięgłam na życie mojego ukochanego.
Zajebiście. Uważam, że Niall powinien wiedzieć. To jakaś masakra.
Maddie’s POV
Siedziałam w swoim pokoju i zastanawiałam się co mam zrobić.
Powiedzieć czy przyznać się później. Nawet jakbym zaczęła rozmowę nie przeszła
by mi przez gardło diagnoza lekarza.
Postanowiłam przyznać się kiedy indziej. Chciałam płakać,
ale jakoś to przeczułam. Czułam, że zdarzy się jeszcze coś zanim skończy się
ten weekend. Złe jest to, że on też jest chory.
Do pokoju wbiegł pies, najpierw zerknęłam na niego jakby
wcale mnie nie interesował, ale nagle mnie olśniło.
- Lucky!!! Psinko moja kochana. Skąd ty tu? No skąd?
Cieszysz się, że widzisz panią? Cieszysz się?
Lizał mnie po twarzy i położył mi się na kolanach. Do pokoju
wszedł Niall.
- I jak podoba się niespodzianka? – mówił, a w ręce trzymał
legowisko
- Ty je kupiłeś? Legowisko?
- Tak, tamte miał całe zniszczone. Musiałem go przywieść.
Miałem dość jeżdżenia do niego z samego ranka. Szczęśliwa?
- Bardzo! Kocham cię.
- Ja ciebie też.
- Poczekaj tutaj. – pobiegłam szybko do łazienki. Wzięłam
poje tabletki na złagodzenie objawów, które są ukryte za toaletą. Poczekałam 5
minut. Wyszłam i…
---------------------------------
Nie było komów ale dodałam bo ten tez
taki krótki wyszedł, ale chyba się podoba?
Mam taką nadzieję.
Zachęcam do komentowania najmniejszy kom
a jednak uszczęśliwia ;D
Suuuper <3 Jestem bardzo ciekawa na co chora jest Maddie ;o ~Justyna ;**
OdpowiedzUsuńJa tak samo! :*
OdpowiedzUsuńO BOŻE!!!!!!! super!!! KOCHMA CIĘ!~` Kasia :*
OdpowiedzUsuń