*ranek, następnego dnia*
Maddie’s POV
- Niall? Bo jak jechałeś, któregoś dnia rano, chyba do
mojego psa, to ja oglądałam taki serial dokumentalny, no i on był o HIV. No i
wpadłam na taki pomysł, żebyś się zbadał. To nic nie kosztuje a masz pewność.
No wiesz ty kiedyś spałeś z różnymi… innymi dziewczynami i mogłeś się zarazić.
– podejrzewam, że on a nie David, lepiej żeby dowiedział się wcześniej żeby nie
było już za późno. ( proszę nie wchodźcie na neta szukać co to HIV ja wam to
wytłumaczę, bo jeżeli wejdziecie to wszystko będzie zepsute)
- No nie wiem. Myślę…
- Niall. Dla mnie.
- Dobrze. Pojadę nawet dzisiaj,
żeby mieć to z głowy. Ok.?
- Ok. – ubrałam się, umyłam i
poprosiłam Sus i Lu żeby poszły ze mną z psem. Po szybkim spacerze zaprowadziłam
Lu do góry. Powiedziałam jej, że jakby Niall pytał to jutro jadą na badania
krwi.
- Dobrze, ale kiedyś będziesz
musiała mu powiedzieć – odpowiedziała, wiecznie za mądra i myśląca o wszystkim
- Wiem, ale to mój wybór. Nie
twój, Harrego, Susan czy Lou. – opowiedziałam trochę nie miło
Cały dzień był nudny. Oglądałam
tv, bawiłam się z psem, pogadałam chwilę z Lou. Cieszyłam się bo nie czułam się
jakbym była więziona, tylko jakbym miała ograniczoną wolność. Niecierpliwie czekałam
na przyjście mojego kochanego. Nie tylko dlatego, że miał mi coś ważnego
powiedzieć, chodź tego nie jestem pewna w 100%, to dlatego, że chciałam z nim
pobyć.
- Część księżniczko…- wymruczał mi
do ucha. Ja nie będąc zaskoczona odwróciłam się i zaczęłam go namiętnie
całować. Trochę niewygodna poza. On stoi za kanapą, a ja na niej klęczę.
Słyszałam, że Lou podśmiewa się z nas i wtedy przypomniało mi się co oni na tej
kanapie robili.
- Muszę ci coś powiedzieć –
przerwał i powiedział Niall
Teraz mam 100% pewności. Złapał
mnie za rękę i pociągnął do pokoju.
- Usiądź – powiedział oschle –
Byłem na tych badaniach. No i… mam HIV. Maddie musisz się zbadać. Nie chcę,
żeby było za późno.
Nie wiedziałam co mam zrobić. Nie
jestem dobrą aktorką dlatego wpadłam tylko na to żeby iść do toalety.
Siedziałam tam może 3 minuty, udając, że myślę nad tym co mi powiedział.
Wyszłam.
- Niall. Kocham Cię.- usiadłam mu
na kolanach.
- Ja ciebie też, ale musisz iść
się jutro zbadać. Pójdziesz? – mówił lekko przestraszony
- Tak, pójdę. – wtuliłam się w
jego tors.
------------------------------
JEST 23 JEAH! No a taka smutna wiadomość
to to, że już nie dodam rozdziału:( dzisiaj :P
ale na jutro myślę, że będę miała 2 rozdziały
tylko wiecie :) komentujcie i oceniajcie
jak wam się podoba ;D
Ojej :'( Czekam na następny <3 ~Justyna ;**
OdpowiedzUsuńTaak <3 piszesz najlepiej te imaginy! Boskie :) kiedy kolejny?
OdpowiedzUsuńJesteś genialna! `Emilka
OdpowiedzUsuń