This is the life

This is the life

piątek, 5 grudnia 2014

Rozdział 30



Susan’s POV

Jechałam na motorze do „domu”. Już nie umiałam się doczekać spotkania z Maddie, Lucy i Perrie. Na miejsce dojechałam po paru minutach. Jeszcze nikogo nie było… żywego. Bo był Niall i Maddie, ale spali. To było takie urocze, gdy spali obok siebie. To wyglądało jak zdjęcie z planu filmowego jakiegoś dramatu. Usiadłam więc w salonie cała zapłakana. Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Po prostu siedziałam i płakałam.

Lucy’s POV

Przyjechałam dzisiaj wcześniej. Chciałam zabrać Maddie na małe zakupy, a wiem, że trzeba pomóc jej zejść po schodach. W sumie Niall pewnie już przy niej siedzi. Uroczy facet. Tak się dla niej stara. Zaparkowałam auto zaraz przed wejściem. Weszłam do przedpokoju, zdjęłam kurtkę i minęłam salon.
- Wróććć…. – powiedziałam do siebie. – Co ty tutaj robisz? Czee…Oj czy ty płaczesz?
Nagle podniosła się z małymi łzami na twarzy i wystawiła do mnie rękę.







- O mój boże!! O mój boże! Pokaż to. – podbiegłam do niej. – Śliczny! Skąd masz?!
- A wiesz ten chłopak z apteki. – uśmiechała się
- Serio?! A co na to Lou. – spojrzała na mnie krzywo. – Aaaaa…. Już rozumiem. Porozmawiałyśmy o tym jak to się stało i czy jest szczęśliwa. Potem poszłam na górę. Niall spał obok Maddie na fotelu. Ten widok dorównywał oświadczyn Louis’a. 



Zostawiłam im torbę z McDonald’s z kawą dla Niall’a i shake’m dla Meeg Zeszłam na dół do Sus i zaczęłyśmy znowu rozmawiać.

*20 minut później*

Niall’s POV

Obudziłem się koło niej. Czułem się spełniony, ale wiedziałem, że muszę zrobić jeszcze 2 rzeczy, żeby w pełni się tak poczuć. Wstałem i pocałowałem ją w czoło. Powiedziałem do siebie:
- Jutro to zrobię, obiecuję. – zaczęła otwierać oczy, dlatego szybkim krokiem wyszedłem. Szedłem na dół i ledwie co postawiłem nogę w salonie napadła mnie Sus.
- Patrz! Patrz!  Zobacz to! – kiedy dokładniej przyjrzałem się pierścionkowi miałem ochotę zabić Louis’a.
 

---------------------------------
Ups. Ciekawe co nasz Lou zrobił nie tak?
Moje kochane postaram się jeszcze na 
dzisiaj napisać 31, ale....
muszę mieć dużą motywację :D
Więc komentujcie i udzielajcie się :)

2 komentarze: