Maddie’s POV
Do mojego pokoju wlewały się promyki słońca. To właśnie
przez nie się obudziłam. Byłam senna i nie umiałam przyzwyczaić się do ostrych
pasm światła.
Patrzałam jeszcze chwilę na sufit na napis. Jeśli Niall by
to dzisiaj napisał to nic bym nie przeczytała. Ledwo co widziałam moja rękę,
która szukałam, nie chcać odwracać wzroku od napisy, chusteczek. Szturchnęłam
coś. Zdziwiło mnie to bo tam nic nie stało oprócz małych chusteczek. Zerknęłam
na stoliczek nocny po mojej prawej stronie. Splotłam literki w zdanie.
Siedziałam. Tssaaa… I doszło do mnie te zdanie. Oniemiałam. Wpatrywałam się w
tabliczkę i nie wiedziałam co mam zrobić.
Po chwili dopiero zauważyłam
diamencik odbijający świtało z okna.
Aaaaa! O boże! – krzyczałam w myślach, ale dalej mówiłam już
innym tonem. – O boże. Nie! Ja nie chcę. On nie wie, że to… To nie jest dobre.
Nie. Nie chcę. On nie chce.
------------------------------------
Ile oświadczyn O.o Tylko naszej Maddie chyba się to nie podoba
Ciekawi co się będzie dalej działo? Następny rozdział albo będzie na wieczór
albo jutro, czyli w niedzielę.
Komentujcie i piszcie czy wam się podoba :)

Super <3 ~Justyna ;**
OdpowiedzUsuńCudownie, jestem ciekawa co dalej się wydarzy *.*
OdpowiedzUsuń