This is the life

This is the life

sobota, 6 grudnia 2014

Rozdział 37




Maddie’s DREAM

- Maddie! Nie możesz tak odejść. Jesteś dla mnie wszystkim! Kocham Cię!
- Nie długo. Przepraszam tak musi być Niall.
- Ale, Meeg! Zmieniłaś moje życie. Nigdy nie spotkałem takiej kobiety! Proszę zostań ze mną! – mówił błagalnie
- Nawet jakbym została, wiesz, że nie na długo. 






Złapał mnie za rękę i powiedział:
- Nie pozwolę Ci odejść. - Jedynym sposobem na to, żeby go opuścić było powiedzieć coś strasznego.
- Nie chcę Cię. Nie czuję nic do ciebie. 





- Zostań ze mną. Nie widzę mojego życia bez ciebie. Kocham Cię. Jesteś wszystkim co mam.
- Nie, Niall. Już nie…
- Maddie! Co ci odbiło?  – krzyczał wściekły z łzami w oczach . - Maddie? Gdzie ty idziesz?!
Stałam przy drzwiach cała rozpłakana. To nie była jego wina. To były tylko oświadczyny, ale chodziło o coś więcej, lecz on nie wiedział co się dzieje.
- Niall przepraszam. – rzuciłam przelotnie i wyszłam. Tak po prostu. Wsiadłam do auta i pojechałam.

Maddie’s POV







Nie chciałam się budzić.
Mimo mojego snu to były najpiękniejsze chwile. Mogłam być z nim. Widziałam go. Nie zwracałam uwagi na to, że śnił mi się nasz ostatni dzień razem. Czułam go. Nie wiem jak, ale tak było. Pragnęłam być z nim. Tu i teraz. Ale moja decyzja była inna. Ta kłótnia mojego serca i mózgu była nie do zniesienia. 



On był moim spokojem. Wszystkim czego potrzebowałam. Wypełniał mnie. Czułam jego wargi na mojej szyi i ciepło jego ciała. Chcę go. Chcę wszystkiego co z nim związane, ale to co zrobiłam było słuszne. Mimo tego, że nie zrobiłabym tego drugi raz. Zostałabym z nim. Zerknęłam tylko na kalendarz. 26, za niedługo koniec.

--------------------------------------
Dzisiaj to ostatni rozdział :)
i już odrazu tłumaczę to 26, za niedługo oniec znaczy koniec miesiąca.
Teraz idę zjeść kolację 
Jeżeli będą min 4 komy jutro dodam 38
Branoc <3

4 komentarze: