This is the life

This is the life

piątek, 12 grudnia 2014

Rozdział 53




Maddie’s POV

- Emmm… Harry co ty robisz? – mówiłam dalej cała zapłakana i wyrwana z moich myśli. –
To nie jest dobry pomysł.
Po moich dziwnych myślach, zrozumiałam, że jeden fałszywy ruch, w tym przypadku pocałunek w szyję, może zepsuć wszystko, w tym przypadku skończy się w łóżku i zepsuje moją miłość do Niall’a, i wzajemnie, jak i zepsuł by miłość Harrego do Lucy, i wzajemnie.
Ta retrospekcja z całowaniem się z Harrym, zaczynająca się na pocałunku w szyję kończąca się w łóżku spowodowała, że zaczęło mnie to brzydzić, tak jakbym miała przespać się z bratem.
- Przepraszam. Myślałem, że… - jąkał się.
- Nie ważne. – powiedziałam z łzami w oczach, a on odsunął się ode mnie i usiadł z powrotem na łóżko.
- Nienawidzę cię. – rzuciłam nie wiedząc co powiedzieć i wstała z fotela. – Jak mogłeś mi to zrobić?! – krzyczałam po nim.
Poszłam szybko do toalety i wytarłam zły. Zeszłam na dół udając, że jest wszystko okey a te wory pod oczami to przez to, że rzygałam.

*wieczorem*

Siedzieliśmy razem w salonie i patrzeliśmy na „Gwiazd naszych wina”. Nie płakałam, ponieważ widziałam ten film sto razy, ale naprawdę chciało mi się płakać. Obok nas siedziała Susan i Lou, przytuleni i wpatrzeni w telewizor. Ja wciąż była przygnębiona tym co powiedział mi Harry. Nie umiałam uwierzyć, że przez niego się to stało. Czuję się z sobą okropnie wiedząc, że mnie zgwałcił. Czuję się taka brudna. Nie umiała oswoić się z tymi myślami. To wciąż było dla mnie takie obce, takie inne i smutne.
Nagle wstałam z kanapy i skierowałam się w stronę łazienki.
- Gdzie idziesz? – spytał czule Niall
- Wziąć prysznic.

*25 minut później*

Myłam dokładnie całe swoje ciało mając nadzieję, że to jakoś pomoże. Płakałam i trzęsły mi się ręce. Chciałam, żeby to piętno ze mnie zeszło, żebym niczego nie musiała pamiętać.
Odgarnęłam włosy i sięgnęłam po szampon.
- Musi boleć. – powiedział i otworzył drzwi z kabiny prysznicowej.
- Co? Nie rozumiem.
Nie odpowiedział tylko podszedł i przykucnął za mną patrząc na moje udo. Widok jego mokrego podkoszulku był bardzo seksowny. Odłożyłam szampon i odwróciłam się do niego przodem.
- Nie patrz na to. Nie patrz na tę ranę.
On podniósł się i zdjął podkoszulek. Myliłam się, widok jego mokrych mięśni jest seksowny. Zdjął również spodnie i bokserki. Staliśmy przed sobą całkowicie nadzy i patrzeliśmy sobie głęboko w oczy poczym chwycił mnie w pasie i przyciągnął do siebie.
- Jesteś najpiękniejszą istotą na świecie. A to.. – pojechał ręką w dół i zatoczył kółko wokół blizny. – To nie jest ważne. Nie pamiętaj tego, nikt ci nie każe.
- Jesteś najpiękniejszym człowiekiem na ziemi. – Zsunęłam rękę z jego szyi i poklepałam go palcem po klacie. – Ale tam.
- Czyli na zewnątrz nie? – zaśmiał się. – Ty mała nagusko!
Schylił się i podniósł mnie.





- Chcesz? – zapytał z małym uśmieszkiem.
- Tak. Kocham cię. – wyszeptałam. - Ale proszę delikatnie. – dodałam.

Niall’s POV

Zrozumiałem, że odważyła się na to dla mnie. Wiem, że gwałt to coś okropnego, ale jej wysiłek abyśmy byli szczęśliwi, abym ja był szczęśliwy, jest powalający. Nie wiedziałem, że ze wszystkim sobie tak dobrze poradzi.




Przychyliłem się do niej i złożyłem kilka delikatnych pocałunków na jej obojczyku.

Maddie’s POV

Trzymałam moje ręce na jego czyi i kręciłam blond włoskami. Byłam cała spięta. Rozluźniłam nogi wokół jego pasa i spuściłam w dół. On chwycił mnie w pasie i przyciągnął jeszcze bardziej do siebie. Oparliśmy się o jedną ze ścianek kabiny prysznicowej. Opierałam się o zimną ścianę, a Niall pieścił moje piersi. Przymknęłam oczy i przyśpieszyłam tępo oddychania. On co raz niżej całował mnie po brzuchu. Nagle po moim ciele przeszedł przyjemny dreszcz. Jęknęłam i podniosłam się na palcach. Muskał moją waginę swoimi ciepłymi ustami. Jego ręka wędrowała po moim udzie aż powoli wsadził mi jeden palec. Zaczęłam nerwowo bawić się palcami i wyginać do tyłu. Dołączył drugi palec a ja zaczęłam nerwowo dyszeć i po ciuchu piszczeć i pojękiwać.
- Niall… – wydyszałam. Wyjął ze mnie palce i włożył je do buzi.
- Mhhmm… Tak dobrze smakujesz. – oblizał je i wstał.
Zaczął składać pocałunki na całej linii mojego biustu. Chwyciłam Ga za brodę i pocałowałam.


Moje ciało przechodziły przyjemne dreszcze. Ciągle włączony prysznic nie przeszkadzał nam, a wręcz przeciwnie czułam się bardziej odprężona. Wszedł we mnie powoli i zaczął powoli ruszać biodrami. Wyginałam się na wszystkie strony i jęczałam z podniecenia. Co chwilę przygryzałam wargę.
- Kocham cię. – mruknął mi na ucho.
- Ja… - przerwał mi jeden mocniejszy ruch. – Ja ciebie też.
Mruczałam i a z moich oczy wydostała się samotna łza.
- Niall…już. – wydyszałam.
On doszedł zaraz po mnie. Wyszedł ze mnie i przytulił mnie mocno.
- Nie myślałem, że z wszystkim sobie poradzimy.
- Nie myślałam, że kiedykolwiek będę tak szczęśliwa.




------------------------------------
HAHAHA XD
Pewnie każdy dał się nabrać, że Maddie i Harry.. noo.
Hahahha :)
Lecę pisać 54 :*
Czekam na komy, to bardzo motywuje :)

8 komentarzy:

  1. KC ALLY <3 ~ Łucja (mówiłam, że tak się podpisze)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku cudne *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy next? +twój blog jest jednym z najlepszych jakie czytałam <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Noo ja to czytam, i takie: WTF!? Ona z Harrym?? Ale jak zobaczyłam Niall to mi ulżyło :p pisz kolejny! czekam z niecierpliwością :D ~Ola

    OdpowiedzUsuń
  5. Suuper! <3 ~Justyna ;**

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko !
    Nie wiesz jak się bałam ! ♥

    OdpowiedzUsuń