This is the life

This is the life

sobota, 6 grudnia 2014

Rozdział 33



Maddie’s POV

- Niall! Ale ty nie rozumiesz! To nie jest odpowiednie dla ciebie! – zrozumiałam jak jest.  Nie może być tak.

Niall’s POV

- Maddie! Co ci odbiło?! – krzyczałem wściekły. - Maddie? Gdzie ty idziesz?!
Stała przy drzwiach cała rozpłakana. Kiedy ja nic nie zrobiłem. To były tylko oświadczyny. Nie wiedziałem co się dzieje.
- Niall przepraszam. – rzuciła przelotnie i wyszła. Tak po prostu. Ja byłem tak wryty, że nie umiałem ruszyć ustami. Stałem, jak ostatni debil. Po prostu patrzałem na to jak odchodzi. Nic nie zrobiłem. Nawet jebanym palcem nie ruszyłem.  Usłyszałem jak odpala samochód. Byłem wściekły na Lu, że nigdy nie wyciąga kluczy z stacyjki. W sumie nie miał powodu by to robić; mieszkaliśmy na zadupiu i nie mieliśmy żadnych poważnych więźniów. Kurwa!! Kurwa! Wybiegłem z „domu” i biegłem za pędzącym autem.


Nie miałem szans jej dogonić. Stałem tam i patrzałem na kłąb dymu. Po chwili stanęła obok mnie Lu.
- Pogadajmy. – stwierdziła chyba, że to będzie dobry pomysł.
- Nie, nie teraz.






*** Siedział sam w pokoju i wpatrywał się w ścianę całymi dniami. Nie pogodził się z utratą ukochanej mu osoby. Depresja…***

---------------------------------------
Ojoj... Maddie odeszła... Wróci?
Jak myślicie? I dlaczego ona odeszła?
Komentujcie i wysyłajcie swoje opinie :D
Rozdział 33 może pojawić się za godzinę jeżeli
będą bynajmniej 2 komy :*

4 komentarze: