Maddie’s POV
- Niall! Ale ty nie rozumiesz! To nie jest odpowiednie dla
ciebie! – zrozumiałam jak jest. Nie może
być tak.
Niall’s POV
- Maddie! Co ci odbiło?! – krzyczałem wściekły. - Maddie?
Gdzie ty idziesz?!
Stała przy drzwiach cała rozpłakana. Kiedy ja nic nie
zrobiłem. To były tylko oświadczyny. Nie wiedziałem co się dzieje.
- Niall przepraszam. – rzuciła przelotnie i wyszła. Tak po
prostu. Ja byłem tak wryty, że nie umiałem ruszyć ustami. Stałem, jak ostatni
debil. Po prostu patrzałem na to jak odchodzi. Nic nie zrobiłem. Nawet jebanym
palcem nie ruszyłem. Usłyszałem jak
odpala samochód. Byłem wściekły na Lu, że nigdy nie wyciąga kluczy z stacyjki.
W sumie nie miał powodu by to robić; mieszkaliśmy na zadupiu i nie mieliśmy
żadnych poważnych więźniów. Kurwa!! Kurwa! Wybiegłem z „domu” i biegłem za
pędzącym autem.
Nie miałem szans jej dogonić. Stałem tam i patrzałem na kłąb
dymu. Po chwili stanęła obok mnie Lu.
- Pogadajmy. – stwierdziła chyba, że to będzie dobry pomysł.
- Nie, nie teraz.
*** Siedział sam w pokoju i wpatrywał się w ścianę całymi
dniami. Nie pogodził się z utratą ukochanej mu osoby. Depresja…***
---------------------------------------
Ojoj... Maddie odeszła... Wróci?
Jak myślicie? I dlaczego ona odeszła?
Komentujcie i wysyłajcie swoje opinie :D
Rozdział 33 może pojawić się za godzinę jeżeli
będą bynajmniej 2 komy :*

No czekamy na next :3
OdpowiedzUsuńMam nadzieję że Maddie wróci :/
OdpowiedzUsuńSuper :)
OdpowiedzUsuńSuper <3 ~Justyna ;**
OdpowiedzUsuń