Niall’s POV
Harry szybko namierzył tego skurwysyna. Louis i Zayn
zaopatrzyli nas w broń, a ja wpatrywałem się w kartkę. (zdj będzie na grupie:
Maddie nie R.I.P- uj jeszcze jest 43 i 44, jeżeli nie zobaczysz tego zdj nie
czytaj dalej tego rozdziału). Zaciskałem pięści powstrzymując się od uderzenia
w wszystko co stało mi na drodze do auta.
- Jedź prosto. – mówił Styles przez krótkofalówkę. – Przed
tym budynkiem stań.
Wysiadłem z samochodu
i czekałem aż reszta do mnie dołączy. Opierałem się o drzwi waląc w nie
nerwowo. 2 samochodu stanęły zaraz za moim.
- Pamiętasz plan? Bierzemy ich i przesłuchujemy. Rozumiesz?
– podnosił głos Zayn
- Jasne. Podszedłem do czegoś podobnego do hali basenowej.
Wyjebałem drzwi jednym kopem. Sięgnąłem do spodni i wyjąłem broń.
- Kurwa!!! Włamują się! Skurwiele! – wołał ktoś ze środka.
Zza framugi wyłonił się Bieber.
- Niall nie! – zawołał Louis stojący za mną, ale było już za
późno. Kula utknęła w jego barku W tym momencie Zayn popchnął mnie na ścianę
obok i powiedział:
- Co ty kurwa robisz mieliśmy go przesłuchać!!! Teraz
zdechnie za pięć minut!
Odepchnąłem go ramieniem i podszedłem do Bieber’a. Wziąłem
go za szmaty i zaniosłem do pokoju, z którego wyszedł. Rzuciłem go na ziemię i wycelowałem w głowę.
- Wiedz, że ja jej nie zostawiłem, sama odeszła!
Nie zauważyłem nawet, że siedzi obok pod ścianą. Odwróciłem
się w jej stronę ukucnąłem przy niej, a broń położyłem na ziemi. Patrzała niby
to na mnie, ale jednak gdzieś dalej. Nagle upadła.
- Maddie!
---------------------------------------------
Komentujcie. Jeżeli będzie 6 komow
Dodam 46

Super
OdpowiedzUsuńCiekawe co bedzie dalej ;)
OdpowiedzUsuńDaj next ;*
OdpowiedzUsuńCudowne * . *
OdpowiedzUsuńŚwietne :)
OdpowiedzUsuńCudne opowiadanie ;)
OdpowiedzUsuńDaj nastepny !! <3
OdpowiedzUsuń